poniedziałek, 19 maja 2014

Rozdział 5. Nowa miłość 
To jest za 25 maja i 1 czerwca bo nie napisze, sami wiecie koniec roku wycieczki itp. postaram się napisać coś jeszcze w najbliższym czasie.
***********************************************************************************************************Gdzieś w lesie:
Rodzina Namikaze i siostry z klanu Kastijo skakali po drzewach żeby dotrzeć na jakąś polane przed zmrokiem, jak na zawołanie znaleźli dużą polane dokoła niej rosło bardzo dużo drzew i skał. Postanowili rozbić tam obóz, Korra poszła po drewno, Hinata i Naruto zostali wysłani po jedzenie i wodę, a najstarsi rozstawili namioty. W końcu każdy wrócił z tym po co był wysłany. Korra próbowała rozpalić nie udolnie ognisko, ale zamiast rozpalić drewienka podpaliła sobie włosy. Naruto i Hinata przy gaszeniu włosów Korry mieli bardzo dużo śmiechu i zabawy przy tym oblewając siebie nawzajem. Wiązały się z tym konsekwencje ze wylali całą wodę musieli iść po zapas na wieczór i resztę drogi. Na początku protestując, ale w końcu poszli. Przez pierwsze kilka minut nie odzywali się do siebie lecz po chwili wybuchli śmiechem zwijając się na trawie(przypomnieli sobie akcje z włosami). Ale na nieszczęście Naruto był bardzo blisko rzeczki, po chwili wpadł do wody, Hinatę to bardzo rozbawiło. Ale nie że tam wpadł, tylko udawał że nie umie pływać:
-Lubię jak się śmiejesz- powiedział wychodzący z wody Naruto-Czemu rzadko się uśmiechasz??
-Bo nie miałam z kim i z kogo się śmiać- to ostatnie ledwie przeszło jej przez gardło (oczywiście za bardzo się śmiała)
-Acha, czyli aby przy mnie się tak śmiejesz?-powiedział to i siadł koło krawędzi rzeki.
-Nie przy tobie tylko z ciebie-odpowiedziała i usiadła koło niego. Zapanowała niezręczna cisza. Żadnemu nie chciało się iść do obozu:
~ Pytać się czy nie, ale musze bo chce wiedzieć. Nie bo trochę dziwnie bym się poczuł. Pieprzyc konsekwencje!~Rozmyślał Naruto co rzadko u niego się zdarza.
-Hinata, mam do ciebie pytanie- odezwał się po długich przemyśleniach Naruto-Jak już się dowiemy kto ma te ,,klątwę” i jeśli to będziesz ty… Będziesz musiała zostać w tamtej wiosce, nie?- spytał się smutny Naruto.
-No chyba, ale nie smuć nie smutasie- odparła lekko rozbawiona jego zachowaniem.
-No ale jak mam się nie smucić! Jak moja najlepsze przyjaciółka i osoba która kocham odchodzi na zawsze z wioski! To co mam robić… skakać z radości!?!-krzyczał nie zważając na wypowiedziane słowa Naruto. Hinata nie wiedziała co mówił od momentu gdy powiedział ze ja kocha-Naruto-kun (nie mogłam się powstrzymać) czy ty przed chwila ze mnie kochasz??-spytała nadal nie dowierzając granatowo-włosa.
-Co!?! Ja… Nie… Serio to powiedziałem? –spytał blondyn. Hinata tylko przytaknęła:
-A co, nie chciałeś żebym się o tym dowiedziała?
-No trochę-odpowiedział blondyn.
-Aha, to fajnie!-powiedziała Hinata. Wstała, odwróciła się i poszła w stronę obozu. Naruto nie myśląc długo pobiegł za swoja miłością, złapał ja za rękę i szybko odwrócił w swoja stronę. Po raz pierwszy od wielu lat zobaczył jak z jej białych parzydełek lecą słone łzy, nie wytrzymał długo i ja przytulił:
-Dlaczego mi powiedziałeś, ze nie chciałeś żebym się dowiedziała, ze mnie kochasz??-powiedziała przez łzy odsuwając się od blondyna.
-Dlatego ze może kochasz kogoś innego i nie chce żebyś się nadmą litowała po starej znajomości-mówił tak cicho ze stojąca blisko niego, Hinata tylko to słyszała.
-Ale przecież mogłeś się zapytać czy jestem w kimś zakochana -powiedziała Hinata lekko się śmiejąc z tej sytuacji Hinata.
-A jesteś??-zapytał blondyn mając nadzieje ze odpowiedzi to ,,nie”.
-Tak mam, nawet ty go znasz i to bardzo dobrze.
-Kogo!?! Sasuke, tak wiedziałem ze to Sasuke!!!-krzyczał zbulwersowany blondyn.
-Nie, tak to bardzo filozoficzne!!! Ten chłopak ma złote włosy, zawsze szczery uśmiech i nigdy się nie poddaje-nawijała by dalej ale chciała się z nim podroczyć.
-Czekaj, czekaj, czekaj.- ~Pierwsze zaliczone, drugie tez i trzecie… o, o to chodzi chyba o mnie( bardzo skromny)~.- Chodzi ci o mnie?-pytał z niedowierzaniem.
-Tak cho…- nie dokończyła, bo młody Namikaze przerwał jej namiętnym pocałunkiem. Przekazał nim wszystko to co do niej czul, ona z początku zaskoczona po chwili odwzajemniła pocałunek gdy skończyli spojrzeli sobie głęboko w oczy, podobno patrzenie w oczy to klucz do serca. Nie wiedzieli ze od jakiegoś czasu rodzice Naruto i siostra Hinaty się im przyglądali.
************************************************************************************************************
Proszę o komcie i odpowiedzieć na moja wcześniejsza prośbę czyli tytul tej piosenki: http://www.youtube.com/watch?v=-W4hkJkmJDI
 mnie szlak weźmie jak sobie jej nie pobiore ;P

sobota, 17 maja 2014

Okej przeczytałam wszystkie przeczytane komentarz i postanowiłam to i owo poprawić, rozdziały będą pokazywać się w niedziele, ale nie w to i chyba następna muszę to wszystko przetrawić. A co do błędów ortograficznych to już pisałam(albo i nie, nie pamiętam) nie mam polskiego laptopa i nie mogę napisać ,,u” z kreska i ,,rz” z kropka u góry a latanie po całym rozdziale to trochę męczące. I były by z tym konsekwencje ze późniejsze pisanie rozdziału.

Ale postaram się nie pisać rzadko i dłuższe notki ;)  

piątek, 16 maja 2014

Rozdział 4. Odwiedziny

****************************
-No tu masz racje chociaż ma problem z orientacja w terenie to jest wspaniałym strategiem.-opowiedziała hinata i oboje wybuchli śmiechem.
-To co robimy?? O, mam świetny pomysł(szok naruto ze świetnym pomysłem)-powiedział blondyn z jednym ze swoich firmowych uśmiechów.-Ten pomysł toooo... pójście na ramen(on jest nie możliwy), co ty na to??-spytał się naruto.
-Okej ale najpierw pójdziemy do Hokage dobra?-dala jeden warunek hinata ale oczywiście naruto się zgodził wiec jeszcze zawołali Korre i ruszyli.
Kolo gabinetu Hokage:
Hinata szybko zapukała i tak samo usłyszała szybkie ,,proszę,,. W trojkę weszli do gabinetu i zobaczyli minato i Kushine w stercie papieru. Nic nie zdarzyli powiedzieć bo oczywiście mama jak to mama musiała synka wyściskać po 2 latach. W końcu go pościła:
-Cz-cześć mamo co u ciebie?-Spytał się naruto jakby nigdy nic.
-A wiesz nic ciekawego... Ale wiem ze we trojkę po nic nie przyszliście...-domyślała się Kushina.
-No tu się z tobą zgodzę-mówił naruto-chodzi o to ze chcemy pozwolenie żeby wyruszyć do wioski ukrytej w lodzie...-próbował skończyć ale dostał po łbie.
-Sama mogę poprosić palancie...!!!!-krzyczała na naruto hinata-No i co możemy???-pytała się hinata 4 hokage.
-No a kto by tak dokładnie szedł-pyta się minato.
-No ja, Korra i Naruto się niedawno napatoczył no to tyle...-skończyła swoja wypowiedz.
-A mógł bym ja i Kushina eis do was dołączyć.
-No pewnie ale kto zostanie na pana miejscu-spytała się zszokowana hinata.
-A to nie problem może to być Tsunade z pomocą Shizune dadzą sobie rade- po tej wypowiedzi każdy uzgodnił kiedy wyrusza. Umówili się na 15:00. Każdy się porozchodził tylko minato został załatwić resztę formalności. A kushina poszła spakować siebie, minato i naruto, to samo zrobiła korra spakowała siebie i siostrę. Ale naruto i hinata poszli na wcześniej umówiony ramen:
-Witaj, dwie  miski ramen proszę!!!-krzyknął uradowany naruto.
-Tak już podaje... O naruto kiedy wróciłeś!!!!-pyta tak samo zadowolony właściciel budki.
-Jakieś 5 godzin temu.
-Aaaa... Tu jest wasze zamówienie-powiedział i odszedłszy. naruto i hinata siedzieli i jedli swoje porcje w trochę krepującej ciszy. Skończyli swój posiłek i ruszyli pod bramę wtedy sięrazem śmiali żartowali ze wszystkiego.
Pod brama:
-Gdzie oni są ??-łaziła w te i z powrotem zdenerwowana siostra Hinaty.
-A jestem za tobą-powiedziała hinata i od razu blokowała cios swojej siostry.
-Od jak dawna tam stałaś.
-Od 5 minuta-wyszczerzyła się granatowo-włosa.
-To czego nie zauważyłam was-spytała zszokowana korra.
-Nie moja wina ze rozpamiętujesz Barona-mówiła coraz bardziej się śmiejąc.
-C-co, j-ja n-nie myślałam o nim!!!-Jąkała i zarazem krzyczała Korra.
-Dobra dość tej kłótni!-Wydarła się kushina i w takiej atmosferze (czyli kłótni)  ruszyli w stronę wioski sióstr Kastijo

*****************************************************************
Dobra wiem ze słabe. Ale pisać komentarze i własne opinie.

czwartek, 15 maja 2014

Rozdział 3 Wyjaśnienia
**************
-Dobra to mów co się stało na tym treningu i jak się dowiedziałaś ze masz siostrę-powiedział Naruto.
-Okej. Poszłam na trening z nie wiadomo mi osoba i tu się dowiaduje po drodze ze ta osoba to nasz brat Kejt-Poczekala chwile żeby to ztrawil-Zbuforowales to…
-T-tak-ledwo wyjąkał blondyn.
-Dobra to lecimy dalej, szliśmy do mojej prawdziwej wioski bo mówił ze mój klan jest to znaczy był bardzo szanowany…
-Jak to był…-nie dokończył bo dostał po łbie.
-Nie przerywaj mi to się dowiesz!!! Okej to tak opowiem ci naprawdę skąd pochodzę i moja historie. Pochodzę to znaczy pochodzimy z Wioski Ukrytej w Lodzie. To tak 10 października to nasze urodziny i mamy podobna historie, moja wioskę tez zaatakował  demon którego ja mam…-Nie dokończyła bo Naruto jej przerwał… znowu.
-Jak to ty masz demon… ilo ogoniastego… jak się nazywa…-Nie dokończył bo przypomniał żeby jej nie przerywać i próbował ochronić się przed kolejnym uderzeniem. Ale zamiast tego usłyszał jej miły chichot. Skołowany tym popatrzył się na nią krzywo a ta zaczęła kontynuować.
-Okej teraz wiem ze mi już nie przerwiesz. To 10-ogoniasta ale żeby mogła być moim demonem nasz ojciec musiał odciąć jej jeden, nazywa się Skajres..-Na te słowa Kurama którego to nie obchodziło zaczął huczeć w głowie Naruto, a on aby się za nią złapał. Hinata od razu zrozumiała o co chodzi i zaczęła się skręcać ze śmiechu. W końcu Kurama wyskoczył z Naruto jako malutka wersja liska, podszedł do Hinaty.
-Ej, mogła byś mi dać pogadać ze Skajres??-Spytał się Kurama.
-Jasne, jasne-Powiedziała a z niej wyszedł mały orzeł który użyła techniki przemiany i wyglądała tak jak Kurama tylko ze jasno zielona.
-Dobra to my idziemy-Powiedział mały zielony lis i uciekli do ogrodu przed domem.
-To na czym ja skończyłam…-powiedziała i zaczęła myśleć gdzie skończyła.
-Ze wioskę zaatakował demon…-przypomniał  jej Naruto
-A dzięki, w dzień naszych narodzin moi rodzice zginęli ratować wioskę i mnie z rodzeństwem. Moja mama była 4 hokage twoi rodzice będą o nich więcej wiedzieć. Ja zostałam tu przeniesiona żebym mnie chronić, a korra i kejt zostali tam w wiosce. Na początku korra tez nie wiedziała ale jak miała 14 lat dowiedziała się od kejta ze ma siostrę. To na tyle a, i jeszcze jedno tak naprawdę mam na nazwisko Kastijo.-Hinata zakończyła w końcu swoja opowieść.
-To naprawdę w ciągu jednego roku u ciebie tyle się zmieniło… Ale skoro ty masz swój klan to kto jest głową rodziny.- spytał Naruto(jak zwykle ciekawski).
-No u nas jest tak ze osoba która ma klątwę lodu jest głową rodziny.-zakończyła Hinata.
-To kto ma te klątwę??.
-No i tu jest problem na razie u nikogo się on nie pokazała wiec wiesz. Ale w tej sprawie mam wyruszyć jutro do krainy lodu i jeszcze po kejta.-wytłumaczyła Hinata.
-A co on sam nie trafi-powiedział z lekkim śmiechem Naruto.
-No tu masz racje chociaż ma problem z orientacja w terenie to jest wspaniałym strategiem
Nareszcie koniec prosze piszcie komentarze i polecajcie znajomym na całym swiecie a i dawajcie jakies ciekawe opowiadania.

A dla was mam jedna ciekawa autorke bloga o naruto i hinacie na studiach to jest: Soli-chan

Rozdział 2 Ciesze się że wróciłeś...

********************************
2 lata później:

Do bram konohy zbliżały się 3 zamaskowane postacie. Doszli do bramy i zatrzymali ich strażnicy (szok izumo i kotetsu nie śpią).
-Mówcie kim jesteście i czego chcecie!-wrzasną kotetsu.
-No syna 4 Hokage nie poznawać to naprawdę-powiedział naruto ściągając kaptur.
-Oj to sorry, a reszta to kto?
-Zabi Pustelnik i Legendarna Frajerka-Powidzial naruto ale tego ostatniego bo dostal po lbie od Slimaczej Kisiezniczki czyli Legendarna Frajerka czyli Tsunade. Kazdy wybuchl smiechem. Wtedy Kiba Inuzuka, Akamaru i Shino Anbure szli na misje spotkali naruto i sie z nim przywitali dwujka saninow poszla do Hokage:
-Czesc chlopaki gdzie idziecie??-spytal sie zaciekawiony naruto.
-Czesc a ja shino idziemy na misje a co?-próbował sie dowidziec Kiba dlaczego go to tak interesuje.
-A nie bo to mnie zdziwilo ze Hinaty nie ma z wami przecież jestescie jedna druzyna po tym sugeruje bo kiedys wyslala mi list ze jestescie druzyna 8, co nie?-odpowiedzial naruto
-Hinata nie ma zadnych misji od kond wróciła z treningu tyle rzeczy sie dowiedziala o swojej prawdziwej rodzinie i wiosce ze ja na jej mijscu bym juz dawno mial zalamanie nerwowe...-Tym razem odezwal sie shino, ale naruto mu przerwal.
-Jak to ,,rodzinie" i ,,wiosce"???!??-spytal zszokowany blondyn.
-No bo... a wlasciwie idz do Hinaty ona ci opowie moze wszystko-powiedzial kiba.
-Jak to wszystko.
-Bo wiemy ze mowi nam tylko czesc prawdy. A ma dla ciebie dwie sprawy pierwsza jak chcesz ja znalezc to bedzie u siebie w domu ale nie klanu  huyga tylko jak sie idzie w strone tego park... A wiesz co spytaj sie swojego taty a ta druga sprawa to nie denerwuj Hinaty szbko jej nerwy puszczaja. to my idziemy nara.-powiedzial kiba i sie porzegnal.
-Czesc-odparl i udal sie do gabinetu hokage ale tak zeby nikt go nie zauwarzyl.

W gabinecie Hokage:
-Cooo?!?!!??-krzykneli jednoczesnie jiraya i tsunade.
-Tak, mnie tez na poczatku to wstrzasnelo-odparl minato. Nagle ktos wszedl do gabinetu. To byl naruto:
-Czesc tato... Ej co macie takie miny jakby dzis miał być koniec swiata-powidzial naruto i zaczol sie smiac. Ale zauwarzyl ze nikt sie nie smieje sie, to on tez spowaznial-Dobra to o co chodzi?-pata naruto.
-O twoja dziewcz... sorry przyjaciółkę-Poprawila sie Tsunade.
-Ale o co chodzi-pytal dale naruto 
-No wlasnie dokladnie niie wiemy o co chodzi-Odezwal sie w koncu minato-Nie chce nam powiedziec co sie stalo na jej trrenigu, ale wiemy ze to bylo dla niej trudne. Najlepiej ty idz z nia porozmawiaj.-Powidzial minato i wytlumaczyl naruto gdzie ona mieszka, wiec tam poszedl.

Pod nowym domem hinaty:
Naruto zapukal do drzi i po krótkiej chwili otwozyla mu zaskoczona tym widokiem bialo-oka w mgnieniu oka wciagnel go do srodka:
-Naruto nawet nie wiesz jak sie ciesze ze wróciłeś!!!-Krzyknela i przytulila sie do niego z calej sily, on owzajemnil uscisk stali jeszcze chwile dopuki prawdziwa siostra hinaty nie przyszla:
 (siostra hinaty korra)
-Hej siostra ktoooooo... Hejjjjjj a to kto?-spytala korra to ostatnie mowila uwodzicielskim glosem
-A wlasnie naruto, to moja siostra blizniaczka Korra. Korra to moj przyjaciel Naruto :D.
-No opowiadalas co nieco ale nie ze jest taki ladniutki-Mowila coraz bardziej sie do niego zblizajac.
-Taaa a mi nic nie mowilas ze masz siostre!-mowil udajac oburzonego
-Bo sama sie dowidzialam na tym treningu wiec opowiem ci wszystko od poczatku...
****************************
No skonczone sorry za bledy ortograficzne i prooosze o jakies komentarze bo nie wiem czy jest sens to pisac oki.

środa, 14 maja 2014

Blogi które czytam:

http://naruciak-i-hinatka.blog.onet.pl/2011/01/

http://szkola-w-konoha-zycie-i-milosc-hinaty.blog.onet.pl

http://naruto-konoha-high-school.blogspot.com/2012/10/rozdzia-dwudziesty-piaty-koniec.html

http://narutoihinata-love.blogspot.com/2014/02/rozdzia-21-przeszosc-czy-terazniejszosc.html

A jak mi brakuje co czytac to szukam tu:

http://ministerstwo-ff-o-naruto.blogspot.com/search/label/NaruHina
      Rozdział 1. Powrót do domu. 

Tu naruto i reszta jego rocznika maja 14 lat:

Pewnego dnia ojciec naruto prosił do jego biura Hokage, co go calkiem zdziwilo... ale nie to ze zawolal go tylko zawolal go jak mial uczyc sie w akademi...
Dotarl do budynku Hokage spotkal swoja matke czekajaca nie wiadomo na co z usmiechem na twarzy. Naruto biegl i ledwo wychamowal przed Kushina. Jak zlapal pierwszy oddech szybko powiedzial:
-Nie bij. Ja nie wagaruje tylko tata mine prosil do siebie!!!-Powiedzial na jednym oddechu.
-Co... Ja czekalam na ciebie bo Minato powiedzial mi ze idziesz i mi tez kazal przyjsc... Ale po co to tez nie wiem...
-To co idziemy-powiedzial naruto i poszedl do gabinetu swojego ojca... Nie pukali bo nie widzieli takiej potrzeby... Najpierw weszla Kushina... Tak blosno pisnela ze cala wioska to chyba slyszala. Naruto nie wiedzac o co chodzi postanowil tez wejsc zobaczyl jedna dziewczyne z jego wieku i dwie kobiety z wieku jego rodzicow. Pierwsza kobiete poznal bez problemu to byla jego ciocia Juki.
-Ciocia Juki!!!-Krzykna szczesliwy z jeszcze wiekszym bananem niz zwykle.
Kazdy kto stal do niego tylem sie odwrucil. Zobaczyl tam swoja przyjaciółkę. Ta szybko rzucila sie mu na szyje i go przytulila on odwzajeminl gest, po chwili zaczeli trzezwo myslec i oderwali sie od siebie z rumiencami na twarzy.
-No naruto dawno sie nie widzielismy cooo...?-Spytala sie Hinata, a do naruto dotarlo ze ktos sie o cos zapytal.
-T-tak dluuuuu...go, ale co ty tu robisz?
-A postanowilam wrocic ale za jakis czas mam wyruszyc na 1-letni trening, wiec znowu nie gedziesz sie nudzil-powiedziala i pod sam koniec sie usmiechnela.
-Wiesz po egzaminie ja tez ide na trening z Ero-seninem wiec nie bede.
-Ja juz mam go za soba...
-Co?!? Jak ty... ale my jeszcze
-Bo bylam w innej wiosce i zdalam go wczesniej teraz kapujesz??
-Dobra rozumiem- Powiedzial i nastala niezreczna cisza. Ktora przerwal minato:
-Dobra skoro juz i tak naruto nie masz poco isc juz do akademi...
-Jakto nie ma po co przecież ma jeszcze dwie godziny- Wtrąciła sie wsciekla Kushina.
-Jutro jest egzamin i lekcje koncza wczesniej, pamietasz??-spytal minato
-Ups. Zapomniało mi się. To Juki, Akane, Hinata zapraszam was do nas do domu, co wy na to??
-Ja z chęcią- powiedziala Juki.
-Ja tez- powiedziala Akane.
-A ja jak zwykle,nie mam nic do gadania-mowila zrezygnowanie hinata... Potem wszyscy wybuchli smiechem.
Poszli do domu rodziny namikaze. Wszystko sobie opowiedzieli. Przyszedl dzien egzaminu na genina(nie opisuje go ale naruto jest geninem a teras wyruszyl na trening). Naruto stoi przy bramie od konohy zegna sie z przyjaciolmi, rodzicami i hinata wszyscy sie rozeszli zeby zostawic:
-Wiesz naruto teraz czuje sie jak ty kiedy odeszlam z wioski.
-Ojtam szybko ci minie pozatym ty tez bedziesz miala swoj trening i misje wiec wiesz...-nie dokończył bo hinata go przytulila stali by tak jeszcze by tak stali ale Ero-senin odeerwali sie w ulamku sekundy jakby nigdy nic:
-No nie przerywajcie sobie- mówił wyciągając aparat. Idostal po lbie od hinaty pzegnali sie jeszcze raz i naruto odszedl na trenig

*****************************************************************
naaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaareszcie koniec wiem ze slabe ale nie mialam innego pomyslu pisssssssssssssssssssssss. 
komentujcie dobra proooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooosze


















                                                            Prolog
Był 10 października, dzień narodzin dwojga przyszłych ninja, dzień tragiczny dla wioski ukrytej w lodzie( w skrucie kraina lodu ) i ukrytej w liściach. Dzien ataku skajres ( demon hinaty ). I dzien ataku kuramy obie wioski ucierpialy ale zeby to zakonczyc 4 hokage musial zapieczetowaz kurame w ciele wlasnego syna mlodego nowo narodzonego Naruto Namikaze. Ale kraina lodu bardziej ucierpiala 4 hokage musiala zapieczetowac 10-ogoniasta w wlasnej nowo narodzonej córce hinacie, ale demon tez mial swoje konsekwencje z tym czynem zeby ja zapieczetowac matka hinaty musiala odciac dziesiaty ogon demon sie zgodzil bo wiedziala ze to jedyne wyjscie zeby nikt nia nie sterowal. Rodzice hinaty zmarli broniac swojej corki miala jeszcze siostre blizniaczke Korre i starszego brata Kejta. Ale hinata zostal przeniesona do Konohy nie wiedzac nic o swojej rodzinej wiosce i rodzine.


Hinata dorastala zaprzyjaznila sie z Naruto, lecz on byl przygarnieta do klanu Huyga.
Mala 7-letnia granatowo wlosa dowiedzial sie ze musi odejsc z niewiadomych jej okolicznosci. 
Ostatnie spotkanie z jej jedyny przyjacielem naruto:
-Czesc naruto-powiedziala hinata lamliwym glosem.
-Hej... co sie stalo ze placzesz-spojrzal na hinate ona sie zdenerwowala ze podejrzewa ja o placz i dostal po lbie- Auuuuu...
-Nie podejrzewaj mnie ze placze, tylko jestem smutna
-Czego?
-Bo mam z ciocia Akane odejsc z wioski nie wiem gdzie i na ile ;,(
-O nie ja nie pozwole zebys odeszla mozesz zostac u nas w domu tylko przosze nie odchoc
-Naruto ja tez nie chce isc ale nie mam nic do gadania-powiedzial to i rozplakala sie na lawce na ktorej siedzieli. Naruto zaskoczony tym co widzi przytulil mocno przyjciulke... Jaka przyjaciulke on wiedzial ze ja kocha ale nie wiedzial ze ona jego tez... potem powoli ja odprowadzil do domu i pomugl sie jej pakowac po kilku godzinach ona i jej cioca byly gotowe do odejsca odprowadzil je do bramy i odziwo znalazl sie tam Minato i Kushina Namikaze czyli rodzice naruto. Ciocia Akane rozmawiala o sprawach odejsca z wioski a naruto i hinata mieli sie wtedy porzegnac ale nie wiedzieli jak to zrobic w koncu ciocia zawolala hinate ta sie zrobila cala czerwona na twarzy i dala szybkiego buzaka naruto w policzek. i szybko wskoczyla na orla ktorego jej cioci przyzwala, naruto nie wiedzac co sie przed chwila stalo stal jak ten kolek. Nie wiedzac ze jego rodzice to widziei i jego ojciec chrzetny jiraya to tez widzial dopiero sie zorientowal jak podszedl do niego i powiedzial:
-No mlody ty to masz wzieci u kobiet a tu jeszcze Hinata Kas...-nie dokonczyl jej prawdziwego nazwiska bo dostal od Kushiny po lbie naruto i minato aby wybuchli smiechem ale szybko tego zalowai bo Kushina zaczela ich ganiac po calej konosze

*********************************************************************************
                                                                     ***
Nareszcie koniec sory ze nudne i za bledy ortograficzne ale napisala to w pół godziny bez przygotowania
Postaram sie napisac pierwszy rozdzial jak najszybciej ale jutro napewno nie bo mam zawody wiec juto, piatek i sobota odpada moze w niedziele...


                                                                                                                                    A wiec Zegnam
                                                               

wtorek, 13 maja 2014

                           Opis Postaci!!!

Hinata Huyga:


Nasza hinatka jako 7-latka (slodko)

   Hinata jako 14-latka


 Hinata na trenigach jako 16-latka

 
 I tu dokonam malych zmian charakteru to tak 
Jest odwazna i najsilniejsz ze swojego klanu ale to nie klan Hyuga ale ona tak mysli ze on jest jej... (reszta historii w prologu). Ale dalej podkochuje sie w naruto lecz okazuje to w dosc ciekawy sposub. Czyli przy wszystkich kłóci sie z nim i wali po łbie ale, jak sam na sam wtedy hinata jest dla niego mila a naruto nie udaje skonczonego idioty.





:
Naruto Uzumaki-Namikadze:



Naruto jako 7-latek




Naruto jako 14-latek






Naruto podczas treningu







Naruto jako 16-latekwiecie to samo co u hinaty ale on przy wszystkich udaje skonczonego idiote ale sam na sam z hinata i juz normalnieje





Sasuke Uchiha:



Jak na Sasuke to slodko co nie jako 7-latek




Jako 14-latek



Sasuke jako 16-latek





A wiecie sakura i reszta bez zmian a teraz 



                                                          SZOK!!!


Opis rodzicow naruto!!!!!







Kushina Uzumaki:




kushina jako 11-latka ( chyba)





tu juz starsza ale tez bez zmian




Tu jako shinobi jak naruto i reszta maja 16 lat ale ona jest dorosla i kurama zatakowal wioske ale oni zyja a naruto go ma.



Minato Namikadze:



wiek 11 lat


starszy ale bez zmian




tu juz Hokage, maz, ojcie i bohater




U mnie Hinata jest jinjuriki i naruto tez.




Demon Naruto:


Demon Hinaty i ukochana Kuramy:



                                       Witam!!!

Cześć mam na imię Kinga ale pisać proszę Karex bo tak szybciej. 
Ale wracając do bloga to będzie o naruto i hinacie i ich historii. Czyli jako dzieci, 14-latki
potem ominę trening naruto ale on będzie i potem  jako 16-latki i będę informowała o zmianie wiekowej. Postaram się napisać prolog i opis postaci jeszcze dziś ale opis postaci chyba na 100%.