Rozdział 5. Nowa miłość
To jest za 25 maja i 1 czerwca bo nie napisze, sami wiecie koniec roku wycieczki itp. postaram się napisać coś jeszcze w najbliższym czasie.
***********************************************************************************************************Gdzieś w
lesie:
Rodzina
Namikaze i siostry z klanu Kastijo skakali po drzewach żeby dotrzeć na jakąś
polane przed zmrokiem, jak na zawołanie znaleźli dużą polane dokoła niej rosło
bardzo dużo drzew i skał. Postanowili rozbić tam obóz, Korra poszła po drewno,
Hinata i Naruto zostali wysłani po jedzenie i wodę, a najstarsi rozstawili
namioty. W końcu każdy wrócił z tym po co był wysłany. Korra próbowała rozpalić
nie udolnie ognisko, ale zamiast rozpalić drewienka podpaliła sobie włosy.
Naruto i Hinata przy gaszeniu włosów Korry mieli bardzo dużo śmiechu i zabawy
przy tym oblewając siebie nawzajem. Wiązały się z tym konsekwencje ze wylali całą
wodę musieli iść po zapas na wieczór i resztę drogi. Na początku protestując,
ale w końcu poszli. Przez pierwsze kilka minut nie odzywali się do siebie lecz
po chwili wybuchli śmiechem zwijając się na trawie(przypomnieli sobie akcje z włosami).
Ale na nieszczęście Naruto był bardzo blisko rzeczki, po chwili wpadł do wody, Hinatę
to bardzo rozbawiło. Ale nie że tam wpadł, tylko udawał że nie umie pływać:
-Lubię
jak się śmiejesz- powiedział wychodzący z wody Naruto-Czemu rzadko się uśmiechasz??
-Bo
nie miałam z kim i z kogo się śmiać- to ostatnie ledwie przeszło jej przez gardło
(oczywiście za bardzo się śmiała)
-Acha,
czyli aby przy mnie się tak śmiejesz?-powiedział to i siadł koło krawędzi rzeki.
-Nie
przy tobie tylko z ciebie-odpowiedziała i usiadła koło niego. Zapanowała niezręczna
cisza. Żadnemu nie chciało się iść do obozu:
~ Pytać
się czy nie, ale musze bo chce wiedzieć. Nie bo trochę dziwnie bym się poczuł.
Pieprzyc konsekwencje!~Rozmyślał Naruto co rzadko u niego się zdarza.
-Hinata,
mam do ciebie pytanie- odezwał się po długich przemyśleniach Naruto-Jak już się
dowiemy kto ma te ,,klątwę” i jeśli to będziesz ty… Będziesz musiała zostać w
tamtej wiosce, nie?- spytał się smutny Naruto.
-No
chyba, ale nie smuć nie smutasie- odparła lekko rozbawiona jego zachowaniem.
-No
ale jak mam się nie smucić! Jak moja najlepsze przyjaciółka i osoba która kocham
odchodzi na zawsze z wioski! To co mam robić… skakać z radości!?!-krzyczał nie zważając
na wypowiedziane słowa Naruto. Hinata nie wiedziała co mówił od momentu gdy powiedział
ze ja kocha-Naruto-kun (nie mogłam się powstrzymać) czy ty przed chwila ze mnie
kochasz??-spytała nadal nie dowierzając granatowo-włosa.
-Co!?!
Ja… Nie… Serio to powiedziałem? –spytał blondyn. Hinata tylko przytaknęła:
-A
co, nie chciałeś żebym się o tym dowiedziała?
-No
trochę-odpowiedział blondyn.
-Aha,
to fajnie!-powiedziała Hinata. Wstała, odwróciła się i poszła w stronę obozu.
Naruto nie myśląc długo pobiegł za swoja miłością, złapał ja za rękę i szybko odwrócił
w swoja stronę. Po raz pierwszy od wielu lat zobaczył jak z jej białych parzydełek
lecą słone łzy, nie wytrzymał długo i ja przytulił:
-Dlaczego
mi powiedziałeś, ze nie chciałeś żebym się dowiedziała, ze mnie kochasz??-powiedziała
przez łzy odsuwając się od blondyna.
-Dlatego
ze może kochasz kogoś innego i nie chce żebyś się nadmą litowała po starej znajomości-mówił
tak cicho ze stojąca blisko niego, Hinata tylko to słyszała.
-Ale
przecież mogłeś się zapytać czy jestem w kimś zakochana -powiedziała Hinata
lekko się śmiejąc z tej sytuacji Hinata.
-A
jesteś??-zapytał blondyn mając nadzieje ze odpowiedzi to ,,nie”.
-Tak
mam, nawet ty go znasz i to bardzo dobrze.
-Kogo!?!
Sasuke, tak wiedziałem ze to Sasuke!!!-krzyczał zbulwersowany blondyn.
-Nie,
tak to bardzo filozoficzne!!! Ten chłopak ma złote włosy, zawsze szczery uśmiech
i nigdy się nie poddaje-nawijała by dalej ale chciała się z nim podroczyć.
-Czekaj,
czekaj, czekaj.- ~Pierwsze zaliczone, drugie tez i trzecie… o, o to chodzi
chyba o mnie( bardzo skromny)~.- Chodzi ci o mnie?-pytał z niedowierzaniem.
-Tak
cho…- nie dokończyła, bo młody Namikaze przerwał jej namiętnym pocałunkiem. Przekazał
nim wszystko to co do niej czul, ona z początku zaskoczona po chwili odwzajemniła
pocałunek gdy skończyli spojrzeli sobie głęboko w oczy, podobno patrzenie w
oczy to klucz do serca. Nie wiedzieli ze od jakiegoś czasu rodzice Naruto i
siostra Hinaty się im przyglądali.
************************************************************************************************************
Proszę o komcie i odpowiedzieć na moja wcześniejsza prośbę czyli tytul tej piosenki: http://www.youtube.com/watch?v=-W4hkJkmJDI
mnie szlak weźmie jak sobie jej nie pobiore ;P