Rozdział 2 Ciesze się że wróciłeś...
********************************2 lata później:
Do bram konohy zbliżały się 3 zamaskowane postacie. Doszli do bramy i zatrzymali ich strażnicy (szok izumo i kotetsu nie śpią).
-Mówcie kim jesteście i czego chcecie!-wrzasną kotetsu.
-No syna 4 Hokage nie poznawać to naprawdę-powiedział naruto ściągając kaptur.
-Oj to sorry, a reszta to kto?
-Zabi Pustelnik i Legendarna Frajerka-Powidzial naruto ale tego ostatniego bo dostal po lbie od Slimaczej Kisiezniczki czyli Legendarna Frajerka czyli Tsunade. Kazdy wybuchl smiechem. Wtedy Kiba Inuzuka, Akamaru i Shino Anbure szli na misje spotkali naruto i sie z nim przywitali dwujka saninow poszla do Hokage:
-Czesc chlopaki gdzie idziecie??-spytal sie zaciekawiony naruto.
-Czesc a ja shino idziemy na misje a co?-próbował sie dowidziec Kiba dlaczego go to tak interesuje.
-A nie bo to mnie zdziwilo ze Hinaty nie ma z wami przecież jestescie jedna druzyna po tym sugeruje bo kiedys wyslala mi list ze jestescie druzyna 8, co nie?-odpowiedzial naruto
-Hinata nie ma zadnych misji od kond wróciła z treningu tyle rzeczy sie dowiedziala o swojej prawdziwej rodzinie i wiosce ze ja na jej mijscu bym juz dawno mial zalamanie nerwowe...-Tym razem odezwal sie shino, ale naruto mu przerwal.
-Jak to ,,rodzinie" i ,,wiosce"???!??-spytal zszokowany blondyn.
-No bo... a wlasciwie idz do Hinaty ona ci opowie moze wszystko-powiedzial kiba.
-Jak to wszystko.
-Bo wiemy ze mowi nam tylko czesc prawdy. A ma dla ciebie dwie sprawy pierwsza jak chcesz ja znalezc to bedzie u siebie w domu ale nie klanu huyga tylko jak sie idzie w strone tego park... A wiesz co spytaj sie swojego taty a ta druga sprawa to nie denerwuj Hinaty szbko jej nerwy puszczaja. to my idziemy nara.-powiedzial kiba i sie porzegnal.
-Czesc-odparl i udal sie do gabinetu hokage ale tak zeby nikt go nie zauwarzyl.
W gabinecie Hokage:
-Cooo?!?!!??-krzykneli jednoczesnie jiraya i tsunade.
-Tak, mnie tez na poczatku to wstrzasnelo-odparl minato. Nagle ktos wszedl do gabinetu. To byl naruto:
-Czesc tato... Ej co macie takie miny jakby dzis miał być koniec swiata-powidzial naruto i zaczol sie smiac. Ale zauwarzyl ze nikt sie nie smieje sie, to on tez spowaznial-Dobra to o co chodzi?-pata naruto.
-O twoja dziewcz... sorry przyjaciółkę-Poprawila sie Tsunade.
-Ale o co chodzi-pytal dale naruto
-No wlasnie dokladnie niie wiemy o co chodzi-Odezwal sie w koncu minato-Nie chce nam powiedziec co sie stalo na jej trrenigu, ale wiemy ze to bylo dla niej trudne. Najlepiej ty idz z nia porozmawiaj.-Powidzial minato i wytlumaczyl naruto gdzie ona mieszka, wiec tam poszedl.
Pod nowym domem hinaty:
Naruto zapukal do drzi i po krótkiej chwili otwozyla mu zaskoczona tym widokiem bialo-oka w mgnieniu oka wciagnel go do srodka:
-Naruto nawet nie wiesz jak sie ciesze ze wróciłeś!!!-Krzyknela i przytulila sie do niego z calej sily, on owzajemnil uscisk stali jeszcze chwile dopuki prawdziwa siostra hinaty nie przyszla:
-Hej siostra ktoooooo... Hejjjjjj a to kto?-spytala korra to ostatnie mowila uwodzicielskim glosem
-A wlasnie naruto, to moja siostra blizniaczka Korra. Korra to moj przyjaciel Naruto :D.
-No opowiadalas co nieco ale nie ze jest taki ladniutki-Mowila coraz bardziej sie do niego zblizajac.
-Taaa a mi nic nie mowilas ze masz siostre!-mowil udajac oburzonego
-Bo sama sie dowidzialam na tym treningu wiec opowiem ci wszystko od poczatku...
****************************
No skonczone sorry za bledy ortograficzne i prooosze o jakies komentarze bo nie wiem czy jest sens to pisac oki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz