środa, 14 maja 2014

      Rozdział 1. Powrót do domu. 

Tu naruto i reszta jego rocznika maja 14 lat:

Pewnego dnia ojciec naruto prosił do jego biura Hokage, co go calkiem zdziwilo... ale nie to ze zawolal go tylko zawolal go jak mial uczyc sie w akademi...
Dotarl do budynku Hokage spotkal swoja matke czekajaca nie wiadomo na co z usmiechem na twarzy. Naruto biegl i ledwo wychamowal przed Kushina. Jak zlapal pierwszy oddech szybko powiedzial:
-Nie bij. Ja nie wagaruje tylko tata mine prosil do siebie!!!-Powiedzial na jednym oddechu.
-Co... Ja czekalam na ciebie bo Minato powiedzial mi ze idziesz i mi tez kazal przyjsc... Ale po co to tez nie wiem...
-To co idziemy-powiedzial naruto i poszedl do gabinetu swojego ojca... Nie pukali bo nie widzieli takiej potrzeby... Najpierw weszla Kushina... Tak blosno pisnela ze cala wioska to chyba slyszala. Naruto nie wiedzac o co chodzi postanowil tez wejsc zobaczyl jedna dziewczyne z jego wieku i dwie kobiety z wieku jego rodzicow. Pierwsza kobiete poznal bez problemu to byla jego ciocia Juki.
-Ciocia Juki!!!-Krzykna szczesliwy z jeszcze wiekszym bananem niz zwykle.
Kazdy kto stal do niego tylem sie odwrucil. Zobaczyl tam swoja przyjaciółkę. Ta szybko rzucila sie mu na szyje i go przytulila on odwzajeminl gest, po chwili zaczeli trzezwo myslec i oderwali sie od siebie z rumiencami na twarzy.
-No naruto dawno sie nie widzielismy cooo...?-Spytala sie Hinata, a do naruto dotarlo ze ktos sie o cos zapytal.
-T-tak dluuuuu...go, ale co ty tu robisz?
-A postanowilam wrocic ale za jakis czas mam wyruszyc na 1-letni trening, wiec znowu nie gedziesz sie nudzil-powiedziala i pod sam koniec sie usmiechnela.
-Wiesz po egzaminie ja tez ide na trening z Ero-seninem wiec nie bede.
-Ja juz mam go za soba...
-Co?!? Jak ty... ale my jeszcze
-Bo bylam w innej wiosce i zdalam go wczesniej teraz kapujesz??
-Dobra rozumiem- Powiedzial i nastala niezreczna cisza. Ktora przerwal minato:
-Dobra skoro juz i tak naruto nie masz poco isc juz do akademi...
-Jakto nie ma po co przecież ma jeszcze dwie godziny- Wtrąciła sie wsciekla Kushina.
-Jutro jest egzamin i lekcje koncza wczesniej, pamietasz??-spytal minato
-Ups. Zapomniało mi się. To Juki, Akane, Hinata zapraszam was do nas do domu, co wy na to??
-Ja z chęcią- powiedziala Juki.
-Ja tez- powiedziala Akane.
-A ja jak zwykle,nie mam nic do gadania-mowila zrezygnowanie hinata... Potem wszyscy wybuchli smiechem.
Poszli do domu rodziny namikaze. Wszystko sobie opowiedzieli. Przyszedl dzien egzaminu na genina(nie opisuje go ale naruto jest geninem a teras wyruszyl na trening). Naruto stoi przy bramie od konohy zegna sie z przyjaciolmi, rodzicami i hinata wszyscy sie rozeszli zeby zostawic:
-Wiesz naruto teraz czuje sie jak ty kiedy odeszlam z wioski.
-Ojtam szybko ci minie pozatym ty tez bedziesz miala swoj trening i misje wiec wiesz...-nie dokończył bo hinata go przytulila stali by tak jeszcze by tak stali ale Ero-senin odeerwali sie w ulamku sekundy jakby nigdy nic:
-No nie przerywajcie sobie- mówił wyciągając aparat. Idostal po lbie od hinaty pzegnali sie jeszcze raz i naruto odszedl na trenig

*****************************************************************
naaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaareszcie koniec wiem ze slabe ale nie mialam innego pomyslu pisssssssssssssssssssssss. 
komentujcie dobra proooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooosze


















1 komentarz:

Karex pisze...

Prosze pisac komcie bo nie wiem czy to wogule pisac czy nie?? ;,(